poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rozdzaił 3

~~Oczami Rydel~~
Idę do Susan, tzn. do pracy Susan. Dziewczyny miały tam na mnie czekać. Ciekawe czy się zgodzą iść do nas i zostać na noc. Chciałabym bo Ross by coś w końcu zjadł i nie wzdychał tyle. Coś mi się zdaje że dzięki poznaniu dziewczyn zmieni się całe dotychczasowe życie. Weszłam do USA Shop i już od drzwi zobaczyłam dziewczyny. Susan jeszcze obsłużyła klientkę.
-Hej dziewczyny - przywitałam się
-Hej Rydel
- To co gotowe na zakupy? - zaśmiałam się
-Owszem, później może przyjechać po nas mój brat - powiedziała Angela
-Super, może zechcecie zostać u nas na noc? No wiecie taka noc filmowa. Moi rodzice jadą do dziadków.
-Ja chętnie, zwłaszcza że Alex jedzie jutro na turniej i nie ma go tydzień. Rodzice będą mieć wolne od dzieci- zaśmiał się Angela
-Szkoda - powiedziała Susan
-Czemu? Nie dasz rady iść? - zapytałam
-Nie o to chodzi, iść dam radę tylko szkoda że Alexa nie będzie
- Czemu? - zapytałam wraz z Angelą
-Ale nie powiecie nikomu? - zapytała
-Susan, proszę cię.. nie ufasz nam?
-Ufam
-To gadaj
- Później, najpierw chodźcie - powiedziała i wyciągnęła nas ze sklepu
Ruszyłyśmy do centrum handlowego i pozwiedzałyśmy wiele sklepów i  obkupiłysmy  się na dwa miesiące. Warto było. Nadchodzi godzina 19:00 na dworze jest już całkiem ciemno. Idziemy do mojego domu na noc filmową. Myślę że będzie fajnie. Niestety brat Angeli po nas nie przyjechał ponieważ musiał wyjechać wcześniej. Ale to nic bo daleko nie mam.
-Powiesz nam w końcu czemu szkoda? - zapytałam
-Co?
- No czemu szkoda że Alex wyjechał - zaśmiałam się
- No bo on mi się troszkę podoba
-Serio? Mój brat? Fuuu
- Angela, nie przesadzaj on jest słodki - powiedziała Susan
- Nie ważne, dziewczyny wchodzimy - zaśmiałam się i otworzyłam drzwi do domu. Wyjątkowo cicho, pewnie znów graj na konsoli. Weszłyśmy do salonu i nie myliłam się cała 4 włącznie z Ellem grali na konsoli, tylko Rossa nie było.
-Chłopaki a gdzie Ross?
-W pokoju muzycznym
- Mogę do niego iść? Chcę posłuchać jak gra - powiedziała Angela
-Jasne, korytarzem prosto i na lewo
-Dzięki

~~Oczami Rossa~~
Grałem sobie nową piosenkę "Smile" na gitarze  gdy do pokoju wpadła Angela. Co ona tu robi? Miała być na zakupach z dziewczynami.
-Hej, przeszkadzam? - zapytała
-Nie, a ty nie miałaś być z dziewczynami na zakupach?
- Już wróciłyśmy, mogę z Tobą posiedzieć?
-Oczywiście
-Chciałabym cię lepiej poznać, opowiesz coś o sobie? -zapytała
-Tak, ale choć do mojego pokoju- powiedziałem i zaciągnąłem  ją do mego królestwa. Gdy dotarliśmy posadziłem ją na  łóżku a sam usiadłem obok niej.
- To co? Opowiesz coś?
- Tak, imię znasz, mam 19 lat, jak już wiesz gram w R5, interesuję się muzyką, lubię też sport najbardziej hokej, nie mam szczęścia do dziewczyn, jestem romantykiem to mogę powiedzieć no wiesz tak ja siebie opisuję
-Mamy wiele wspólnego - powiedziała - np. muzyka, też się nią interesuje, lubię hokej, ni mam szczęścia do chłopaków, romantyczką bym siebie nie nazwała ale za to uwielbiam romantyków lecz mam 18 lat
-Faktycznie wiele, chciałbym być twoim przyjacielem - powiedziałem bez zastanowienia i chyba zrobiłem błąd
-Ja też, możemy nimi zostać tylko musimy sobie ufać i nie kłamać, być otwartymi dla siebie dobrze?
-Jasne
-W takim razie przyjacielu idziemy na maraton filmowy -zaśmiała się
-Choć, a jeszcze jedno poszłabyś ze mną jutro na spacer? Taki przyjacielski spacer - zapytałem
-Chętnie, przyjdź po mnie do pracy o 15:00 - powiedziała
 ...
~~Oczami Susan~~
Od dłuższego czasu siedzimy i oglądamy jakieś nudne filmy. Lecz co mi do tego jak nie mogę się skupić. Ciągle myślę o Alexie i teraz nawet i o Rikerze, gdy tak na niego patrzę wydaje mi się bardzo przystojny, ten jego uśmiech. Matko czy mi się podoba Alex i Riker jednocześnie?
-Dziewczyny może coś zrobimy do jedzenia? Głodna jestem - powiedziała Delly
-Ja z chęcią Ci pomogę - powiedziałyśmy równocześnie z Angelą
-To chodźcie - powiedziała
-Mogę wam pomóc? -zapytał Ross
-Tak, przyda się więcej rąk
Weszłyśmy do kuchni i postanowiłyśmy zrobić naleśniki. Z racji tego iż każdy je lubi to postanowiliśmy przydzielić po 3 dla każdego. Ja z Delly robiłyśmy ciasto a Ross i Angela dekorowali. Naprawdę świetnie im to wychodziło.

~~Oczami Ellingtona~~
Tak,tak,tak,tak,taaaak idą robić papu. Skoro Delly poszła do kuchni to na pewno będzie coś pysznego. Tak poza tym to bym coś porobił a nie tylko oglądał. Za nudne są teraz te filmy.
-Co ten Ross dziś taki szczęśliwy, dopiero odkąd przyszły dziewczyny - zaśmiał się RyRy
-Nie wiem, może się coś wydarzyło - powiedział Riker
-Możliwe, zapytamy się go jutro - powiedział Rocky
- Może byśmy się wybrali jutro na plażę? - zaproponowałem
- Czemu nie? Długo już nas tam nie było
- Chłopaki chodźcie jeść - krzyknął ktoś z kuchni
My ruszyliśmy do jadalni gdzie czekali już na nas z naleśnikami. W trymiga zasiedliśmy do stołu i zaczęliśmy wcinać naszą kolację.
-Co robimy później? -zapytał Rocky
-Ja to bym się położył - powiedział Ross
-Ty byś tylko spał - marudził Ryland
-Nie marudź, mogę robić co chcę - zaśmiał się
-Mi to jest obojętnie, tylko gdzie ja spać będę? -zapytałem
-Właśnie, musimy zrobić losowanie - powiedziała Delly
-Ja robię karteczki - krzyknął Rocky
Rocky pobiegł po nożyczki, długopis i karteczki a gdy wrócił zaczął na nich coś pisać.
-Z racji tego iż do nas przyszli tylko Ellington, Angela i Susan to na dwóch karteczkach będzie napisane sam/sama - powiedział Rocky.
Cóż za inteligencja. Hahaha, mój mały przyjaciel taki mądry. Jestem z niego dumny.
-Okay, losujemy - powiedziałem zachwycony
-Ja pierwszy - powiedział Ryland
-Wylosowałem....sam/sama - powiedział uradowany
-To teraz ja - powiedziała Delly
- Wylosowałam...umm... Ellingtona - powiedziała. C-co? Że ja mam z nią spać? W jednym pokoju?.........Bomba!
-Kto teraz? - zapytał Riker
-Mogę ja - powiedział Rocky - Wylosowałem...sam/sama..super
- To teraz któryś z was - powiedziała Susan
-Ty pierwszy - powiedział Ross do Rikera
Blondyn zaczął losować, po chwili wyjął małą karteczkę i przeczytał
-Mam Susan - powiedział, widziałem w jego oczach małe iskierki, czyżby Riker się zakochał?
-To mi została Angela - powiedział Ross
...
~~Oczami Rossa~~
Gdy pozmywałem naczynia, wszedłem na górę gdzie była już Angela. Kazałem jej tam iść i wziąć  jakąś moją koszulkę na noc, no przecież w ciuchach spałą nie będzie, choć mogłem jej kazać od Delly coś wziąć ale to bez różnicy. Wszedłem do mojego pokoju i zobaczyłem jak Angela przygląda się moim fotografią na ścianie.
-Co tak patrzysz? - zapytałem wyjmując telefon z kieszeni i odkładając na półkę
-To ty? -wskazała na małego chłopca obok dziewczynki
- Tak, byłem wtedy z Delly
Postanowiłem rozłożyć materac na którym dziś przenocuje. Wyjąłem go z pod łóżka i zacząłem nadmuchiwać powietrza.
-Co robisz? - zapytała mnie brunetka
-Rozkładam sobie materac
-Po co?
-A na czym będę spał?
-Ty chciałeś spać na ziemi? Chyba śnisz, śpisz w łóżku, jeśli ci przeszkadzam to ja mogę spać na materacu - powiedziała stanowczo dziewczyna
-Nie, na pewno nie będziesz spać na materacu.. w takim razie śpisz ze mną na łóżku
...
Pogadaliśmy chwilkę, lepiej się poznaliśmy. Pomyślałem sobie że mogę jej zaufać i jestem w 100% pewny że dochowa tajemnicy, pomoże mi. Mogę ją nazwać prawdziwą przyjaciółką.


~~Wiem, wiem rozdziały nie są za długie ale to się może zmieni. Next prawdopodobnie dopiero po nowym roku, mam zawalony termin aż do 10.01..masakra jakaś. Może jeszcze Zuza napisze rozdział więc ciut wcześniej się może pojawić ale to tylko zależy od niej. Jeśli Zuza nie napisze to z mojej strony rozdział pojawi się dopiero 10.01 Tak więc Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku <333 ~~















































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz